Berlin to jedna z największych metropolii w Europie. Zamieszkuje ją ponad 3 miliony osób – oznacza to kilka milionów celów podróży oraz kilka miliony potrzeb związanych z codziennymi podróżami. Jak Berlin radzi sobie z tymi problemami? Tym razem przyjrzymy się kilku rozwiązaniom zastosowanym na przystankach i stacjach komunikacji miejskiej.

Na powyższych 3 zdjęciach widzimy jeden z wielu przystanków przesiadkowych – Rathaus Spandau. Z tego miejsca odjeżdża kilkanaście linii autobusowych. Kilkadziesiąt metrów dalej znajdują się stacje metra i kolei miejskiej. Na pierwszy rzut oka widać bardzo duże zadaszenie, pod którym może oczekiwać na autobus naprawdę dużo pasażerów. Spójrzmy na nasze punkty przesiadkowe – ile osób stanie pod wiatą, a ile moknie na deszczu?

Pod wiatą znajdują się dwie napraaawdę długie ławki, na których osoby starsze, chore, lub po prostu zmęczone mogą czekać na przyjazd autobusu.

Zastosowano także rozwiązanie bardzo kontrowersyjne, ale o dziwo działa. Przez sam środek przystanku przebiega droga dla rowerów. Została ona zaznaczona kostką w kolorze czerwonym. Dla rowerzysty namalowano znak poziomy symbolizujący przystanek – w ten sposób widzi, że musi zachować szczególną ostrożność. Nie zaobserwowaliśmy ani jednej niebezpiecznej sytuacji z udziałem pieszego i rowerzysty w tym miejscu.

 

Przyjrzyjmy się kolejnemy rozwiązaniu – płytkiej zatoce autobusowej.

Jaki ma to związek z pieszymi? Dzięki płytszej zatoce piesi nie tracą w tym miejscu chodnika. Być może dzięki takiemu rozwiązaniu było możliwe np zamontowanie szerszej wiaty. Ponadto płytka zatoka autobusowa znacząco ułatwia wyjazd autobusu z przystanku. Warto zwrócić także uwagę na słupki ustawione wzdłuż krawędzi jezdni – poprawiają one bezpieczeństo pieszych na przystanku, uniemożliwiają kierowcom samochodów parkowanie na przystanku lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie.

 

Kolejne miejsce wprawiło nas w osłupienie. Do tego stopnia, że mamy tylko dwa zdjęcia;) Wyjście z metra linii U6 w ścisłym centrum miasta, przy ulicy Francuskiej w dzielnicy Mitte. Wyjście znajduje się pośrodku bardzo ruchliwej ulicy. Wokół znajduje się wiele drogich sklepów, biur, niedaleko stąd do głównej alei Berlina – Unter den Linden. Jak widać na zdjęciach, nie ma tu żadnego przejścia dla pieszych, ani żadnego znaku! Piesi po prostu przechodzą, a kierowcy po prostu uważają. A klientów metra są tu setki, jeśli nie tysiące. Jak by wyglądał taki przystanek w bydgoskich warunkach? Nie wiem czy chcemy odpowiadać na to pytanie.

Na koniec zaprezentujemy jeszcze jedno rozwiązanie ułatwiające życie pasażerom komunikacji miejskiej, którego nie praktykuje się w Bydgoszczy – pomimo możliwości. Tym razem chodzi o przystanek tramwajowy. Po raz kolejny w ścisłym centrum miasta, po raz kolejny zlokalizowany pośrodku ruchliwej ulicy.

Na tym przystanku zastosowano dwa przejścia dla pieszych – na początku i na końcu przystanku. Dzięki temu, niezależnie skąd idziemy na przystanek, lub dokąd chcemy pójść po opuszczeniu tramwaju, nie nadrabiamy drogi! Jakie to proste, a jak bardzo ułatwia życie. Czy takie rozwiązanie przydało by się na przystankach tramwajowych w Bydgoszczy? Które z tych rozwiązań Waszym zdaniem są najciekawsze? Które i gdzie warto wdrożyć w naszym mieście? Czekamy na Wasze opinie na forum Stowarzyszenia na rzecz rozwoju transportu publicznego w Bydgoszczy .