W niewielkich Chojnicach leżących niecałe 100 km od Bydgoszczy znaleźliśmy kilka dobrych rozwiązań w projektowaniu przestrzeni pieszej.Jak się okazuje, nie musimy latać do Kopenhagi lub Amsterdamu, by zobaczyć, jak można dobrze zorganizować przestrzeń w centrum miasta. Tym razem odwiedziliśmy Chojnice.

Nasz spacer zaczynamy od skrzyżowania ulic Sukienników i Kościuszki. Tu właśnie zaczyna się liczący ok. 500 metrów deptak, przebiegający przez całą chojnicką starówkę, łącznie ze Starym Rynkiem.

Ustawione słupki skutecznie uniemożliwiają wjazd samochodom.

Ulica od początku robi na nas dobre wrażenie. Nawierzchnia jest równa, zadbana, przyjazna pieszym, osobom o ograniczonych możliwościach poruszania się. Mogą z niej korzystać także rowerzyści.

Co kawałek mieszkańcy mogą korzystać z małej infrastruktury – stoją estetyczne ławki, stojaki na rowery, kwietniki oraz drzewa, które dają nieco cienia. Ulica jest także pełna sklepów, punktów usługowych i gastronomicznych. Nic więc dziwnego, że nawet w leniwe, gorące, sobotnie przedpołudnie tętni życiem.

Kolejnym punktem wycieczki był Stary Rynek. On także pozytywnie nas zaskoczył. Płyta rynku jest utrzymana w dobrym stanie, jest równa, a przy tym pełna małej infastruktury – ławek, stojaków na rowery, kwiatów i punktów gastronomicznych.
Często zdarza się, że w mniejszych miejscowościach rynek pełni funkcję ulicy przelotowej (o zgrozo czasami nawet drogi krajowej), często też służy jako parking. W tej dziedzinie Chojnice także pozytywnie zaskakują. Wjazd na rynek jest dozwolony tylko z jednej strony i tylko na jednej ścianie rynku wyznaczono miejsca parkingowe. Trzeba jednak przyznać, że zrobiono to umiejętnie i samochody nie zabierają przestrzeni pieszej. Żaden uczestnik ruchu nie jest tu dyskryminowany. To jeden z elementów wizji naszego Stowarzyszenia:)

Zauważmy, że po drugiej stronie parkingu ustawiono cały rząd słupków – to niestety jedyny sposób, by kierowcy samochodów nie zaczęli sobie powiększać parkingu. Wróćmy jednak do samego rynku.

Jak jeszcze rozwiązano problem samochodów wokół rynku?

Spodobało nam się także wyznaczanie przejść dla pieszych przy użyciu kostki w kolorze czerwonym.

Oczywiście wyznaczanie przejść dla pieszych przy pomocy innej nawierzchni to nie jedyny sposób na poprawę bezpieczeństwa. Znaleźliśmy jeszcze dwa. Pierwszy to wyznaczenie azylu dla pieszych na środku przejścia. W ten sposób jezdnia optycznie się zwęża, przez co kierowcy samochodów jadą ostrożniej. Drugi to wyznaczenie wokół przejścia dla pieszych strefy wyłączenia, by uniknąć sytuacji, w której samochody stoją zaparkowane tuż przy przejściu, znacząco zmniejszając widoczność – zarówno dla pieszych, jak i dla kierujących pojazdami.

I na koniec trasa, którą udokumentowaliśmy na zdjęciach. Oczywiście sprawdziliśmy więcej ulic, ale te warto było sfotografować. Chojnice pokazują, że nie trzeba gigantycznych inwestycji, nie trzeba być wielkim miastem by pozwolić sobie na poprawę warunków życia ludzi. Można? Można. A zatem do boju:)