Oczekiwania bydgoszczan wobec jednej z największych inwestycji transportowych ostatnich lat były ogromne. Czy wszystkie udało się spełnić? Naszym zdaniem na pewno nie oczekiwania pieszych.

Fordon od wielu lat cierpi na syndrom niedokończenia. Niedokończone ulice, chodniki donikąd, niedostatek miejsc parkingowych, dziwne usytuowanie przejść dla pieszych (lub ich brak). Ciężko się odnaleźć w tym bałaganie. Wystarczy spojrzeć na mapę satelitarną – Fordon jest pełen wydeptanych ścieżek, również przecinających ulice Akademicką i Andersa, wzdłuż których wybudowano nową linię tramwajową.

Pasażer komunikacji miejskiej to przede wszystkim pieszy. Czy wraz z oddaniem do użytku nowej inwestycji sytuacja pieszych uległa poprawie? Naszym zdaniem wprost przeciwnie – uległa pogorszeniu.

Wydeptane prostopadle do ulic Akademickiej i Andersa ścieżki świadczą o naturalnych, eksploatowanych od lat drogach pieszych. Niestety wraz z wybudowaniem linii tramwajowej, przekraczanie ulicy w dotychczasowych miejscach stało się niemożliwe – niezgodne z prawem.

Jednym z miejsc, w których jest to szczególnie dotkliwe jest ulica Andersa na wysokości marketu Carrefour. W tym miejscu od lat istniała ścieżka, którą mieszkańcy ulicy Sielskiej (i okolicznych) chodzili na zakupy do marketów Carrefour, Biedronka, Kaufland, Lidl i innych zlokalizowanych po drugiej stronie ul. Andersa. Warto wspomnieć, że na osiedlu Sielskim nie ma żadnych dużych sklepów.

Stała droga mieszkańców została przecięta przez linię tramwajową, w związku z tym bez naruszenia prawa nie można już przejść przez ulicę w tym miejscu. Mieszkańcy stają więc przed dylematem – przecinać torowisko ryzykując otrzymanie mandatu lub wypadek, albo nadrabiać kilkaset metrów. Z informacji, które otrzymaliśmy od mieszkańców podczas spotkań w szkołach, radach osiedli i przy innych okazjach wynika, że wielu z nich nadal wybiera drogę na skróty, przez torowisko.

 

Czy to bezpieczne?

Przy użyciu kamery sportowej nagraliśmy film z tego miejsca. Przekroczyliśmy ulicę i torowisko w obu kierunkach, by udowodnić, że widoczność w tym miejscu jest dobra, a przejście może być bezpieczne dla wszystkich uczestników ruchu.

 

 

Zdaniem mieszkańców rozwiązanie tego problemu jest trywialne – wystarczy wybudować chodnik i przejście dla pieszych w tym miejscu. Czy Waszym zdaniem to słuszny pomysł? Czy takich miejsc w Fordonie jest więcej? Czekamy na Wasze opinie!