Podczas konferencji otwierającej projekt mówiliśmy o tym, aby spojrzeć oczami dzieci na drogę, którą codziennie pokonują.

My dorośli prawdopodobnie zapomnieliśmy, jak to jest być niższym od wszystkich dookoła i jak to jest radzić sobie na drodze w tej sytuacji. Prawdopodobnie nawet rodzice nie zdają sobie sprawy z tego co widzi siedmioletnie dziecko o wzroście 125cm. Punkt widzenia naszych pociech często nie pozwala dobrze ocenić odległości oraz prędkości z jaką jedzie auto. Dzieci są w trudnej sytuacji z tego względu, że nie potrafią jeszcze dobrze ocenić poziomu ryzyka, przy spotkaniu z szybko jadącym samochodem. Dotyczy to też oceny ryzykownych zachowań innych uczestników ruchu.

Niepokojące jest to, że nie jest nawet potrzebny pirat drogowy, który będzie zagrożeniem dla naszych dzieci. Weźmy pod lupę codzienną sytuację, z którą mierzą się dzieci. Często parkingi kończą się tuż przy przejściu dla pieszych, zwłaszcza na osiedlowych drogach (co jest niezgodne z przepisami o minimalnym odstępie 10m od pasów). Czasem nie ma tam parkingów, ale stoi tam samochód osoby która zaparkowała „tylko na 5 minut”, żeby odebrać dziecko ze szkoły/skoczyć do sklepu. Wydaje się że problemu nie ma, że taki chwilowy postój nikomu nie będzie przeszkadzał. Niestety, kiedy dziecko chce przejść na drugą stronę ulicy musi całkowicie wychylić się zza zaparkowanego (na 5 minut) samochodu, aby w ogóle móc ocenić sytuację na ulicy.

Powyższe nagranie zostało zrobione z perspektywy siedmioletniego dziecka. W momentach, kiedy kamera wędruje wyżej widać jaka przepaść dzieli perspektywę dziecka a dorosłego.

Przeciętny samochód ma około 150 cm wysokości, przez co nadjeżdżający kierowca nie ma szans zobaczyć dziecka, które właśnie ma zamiar wyjść przed zaparkowane auto, by sprawdzić czy może przejść przez ulicę. W przypadku coraz popularniejszych samochodów typu SUV nawet maska silnika jest wystarczająca wysoka aby zasłonić małe dziecko.

Widoczność w otoczeniu SUVa

 

Widoczność przy parkowaniu na chodniku

 

Możemy sobie wyobrazić częstą sytuację, w której pod szkołą co chwila podjeżdża i odjeżdża rodzic z dzieckiem. W tym momencie łatwo o niebezpieczną sytuację, którą stwarzają kierowcy wjeżdżający na chodnik, poprawiający parkowanie, a nawet cofający. W miejscu gdzie występuje bardzo duża koncentracja dzieci, ich poczucie bezpieczeństwa jest zdecydowanie niewystarczające.

Kolejna nagrania obrazują różnice percepcji dorosłych i dzieci przy przejściu dla pieszych na wielopasmowej, ruchliwej ulicy.

 

Przejście przez ruchliwe 2 pasy

 

Perspektywa dziecka na przejściu

 

Perspektywa dziecka przy przejściu przez 4 pasy

 

Jak widać na nagraniu, dziecko stojące przy krawężniku widzi zaledwie 2-3 najbliższe auta, przy jednocześnie ograniczonej widoczności na sąsiednie pasy ruchu. Na nagraniu są momenty kiedy kamera wędruje w górę na około 180cm. Widać wtedy wyraźnie o ile więcej w porównaniu z dzieckiem widzi dorosły. W Bydgoszczy obecnie mamy wiele inwestycji mających na celu rozbudowę ulic. Zwiększa to ich przepustowość i prędkość, ale jednocześnie stwarza dodatkowe zagrożenia dla dzieci w wieku szkolnym, tym bardziej, że wraz z pasami ruchu nie przybywa łatwych do pokonania i przyjaznych dla dzieci, przejść dla pieszych. Ostatnio remontowany odcinek ulicy Wojska Polskiego w dalszym ciągu posiada najdłuższe w Bydgoszczy przejście, oznaczone znakiem: uwaga dzieci.

Spróbujmy więc spojrzeć na to oczami siedmiolatka:

Spróbujmy zatem obliczyć ile czasu potrzebuje dziecko aby przejść przez ulicę. 13,5m / 1,1m/s => 12,3sek. W polskich realiach i obowiązujących przepisach drogowych, dziecko musi czekać, aż wszyscy kierowcy zatrzymają się (bardzo mało prawdopodobne) lub droga będzie wolna tak, aby można było przejść bezkolizyjnie. Bezkolizyjność oznacza że przez 12,3 sekund do pasów nie może dojechać żadne auto. Optymistycznie zakładając że wszyscy kierowcy jadą 50km/h (13,9m/s) powinni się znajdować 170 metrów (13,9m/s x 12,3 sekund)  od pasów! Czyli dokładnie poza polem widzenia dla dziecka.

Dla trzech pasów będzie to : 127,5m , dla dwóch : 85m, a dla jednego: 42,5m.

 

Tak długie przejście zdarza się rzadko, jednak doskonale oddaje skalę problemu. Szeroka ulica w praktyce jest trudną do pokonania barierą, przede wszystkim dla dzieci.

 

W kolejnych artykułach będziemy starać się pokazywać jak skutecznie można ułatwiać przemieszczanie się dzieci w wieku szkolnym po naszych drogach. Chcemy też zachęcać dorosłych do odpowiedzialnych zachowań.

Komentarz: W zastosowaniu, polskie prawo drogowego obciąża niewspółmiernie dużym ryzykiem pieszych, ponieważ prawo pierwszeństwa zyskuje on dopiero będąc na pasach, czyli w sytuacji gdzie jest całkowicie zdany na reakcję kierowcy. Dodatkowo częstokroć nadużywane jest pojęcie wtargnięcia pieszego na pasy. O ile dorośli, dzięki dobrze rozwiniętej ocenie sytuacji mają większą szansę poprawnie ocenić sytuację na przejściu dla pieszych, to dzieci, nawet te świetnie wyedukowane, są zdane na zachowania kierowców. W naszym przekonaniu nie należy jednak ograniczać dzieciom możliwości samodzielnego przemieszczania się, ale ułatwiać je przez budowę bezpiecznych i łatwych do pokonania przejść dla pieszych.

 

Polecamy także:

http://www.safekidsoregon.org/2014/06/
http://www.safekidsoregon.org/wp-content/uploads/2014/04/KidsAndCars-Graphic-of-children-in-blind-zones.jpg
http://www.dailytelegraph.com.au/news/nsw/deadly-blind-spots-testing-shows-toddlers-not-seen-by-drivers/story-e6freuzi-1226289938069
http://www.drivingtips.org/vehicle-blind-spots.html
https://www.youtube.com/watch?v=OQuc2REU5Ok
https://en.wikipedia.org/wiki/Blind_spot_%28vehicle%29