Za nami pierwszy spacer badawczy z mieszkańcami Bydgoszczy. Wspólnie zbadaliśmy stan infrastruktury pieszej i zastanawialiśmy się nad możliwymi pozytywnymi rozwiązaniami.Trasa naszego spaceru wiodła ulicami Wyzwolenia (od pętli autobusowej „Osiedle Tatrzańskie”), Geodetów, Generała Bora-Komorowskiego oraz aleją Marszałka Piłsudskiego i liczyła nieco ponad 3km.

Spacer rozpoczęliśmy na pętli „Osiedle Tatrzańskie”. Już na pętli zaobserwowaliśmy kilka problemów, niestety w trakcie rozmowy zapomnieliśmy o zdjęciach:) Ale Fordon odwiedzimy na pewno jeszcze nie raz. Ilość złych, niedokończonych rozwiązań jest zatrważająca, co często podkreślają mieszkańcy.

Zaczynamy więc od chodnika na ulicy Wyzwolenia, naprzeciwko pętli. Na wjeździe w ulicę Gryfa Pomorskiego, z jednej strony ulicy chodnik nie dochodzi do jezdni, z drugiej rozchodzi się w dwóch dziwnych kierunkach. Kilkadziesiąt metrów dalej, nadal na ulicy Wyzwolenia, kolejny kwiatek: chodnik jest, kilka metrów chodnika nie ma, a potem znowu jest:)

Fragment ulicy Wyzwolenia otrzymał nową nawierzchnię w 2014 roku. Niestety na wyremontowanym odcinku nadal nie ma chodników. Ponadto pobocze jest wysypane kamieniami, które utrudniają pieszym podróż. Chodnik znajduje się tylko na krótkim, kilkumetrowym odcinku, przy przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Wyzwolenia i Geodetów.

Skręciliśmy w ulicę Geodetów i po kilku metrach chodnik się skończył. Ale dzielni piesi dadzą radę. Na szczęście to nie zima, bo pobocza nie są odśnieżane. Szerokim poboczem doszliśmy do pętli autobusowej „Mariampol”, gdzie kończą trasę autobusy linii 65, 70 i 84. Chodnik na przystanku został ograniczony do kilku metrów. Dalej z obu stron już tylko mniej lub bardziej ubite pobocze. Szkoda, że na przystanku końcowo-początkowym nie zapewniono zadaszenia.

Następnie skręciliśmy w ulicę Generała Bora-Komorowskiego. Ulica została przebudowana kilka lat temu. Od tego czasu, m.in. dzięki staraniom mieszkańców oraz Stowarzyszenia kursują tam autobusy komunikacji miejskiej. Teoretycznie ulica mogłaby być wzorem dla innych ulic osiedlowych, ale musieliśmy to sprawdzić.

Zastanawia nas lokalizacja jednego z przystanków. Na terenie zatoki autobusowej znajdują się dwa wjazdy na posesje. Naszym zdaniem to niezbyt dobre rozwiązanie, tym bardziej, że miejsca nie brakuje, ponieważ osiedle dopiero powstaje.

Zwróciliśmy także uwagę na wjazdy na uliczki osiedlowe oraz strefy zamieszkania.

Zwróciliśmy uwagę na bardzo łagodne, szerokie wjazdy w uliczki osiedlowe. Często zaraz za wjazdem znajduje się znak strefy zamieszkania. Geometria ulicy pozwala na wjazd do strefy zamieszkania ze znaczną prędkością – może to skutkować wymuszaniem pierwszeństwa na pieszych przez kierujących pojazdami. Nie umknęły naszej uwadze prawie całkowicie starte wypustki dla niewidomych przed przejściami dla pieszych.

Dotarliśmy do osiedla Nad Wisłą. Na krótkim odcinku ul. Bora-Komorowskiego w trzech miejscach zastanowiły nas przejścia dla pieszych bez żadnego oznakowania (pionowego lub poziomego) oraz bez obniżenia krawężnika.

Ostatni punkt naszej podróży do skrzyżowania z ulicą Bortnowskiego. Z jednej strony widzimy obniżone krawężniki, żółte płytki z wypustkami dla niewidomych, ale brak jakiegokolwiek oznakowania. Z drugiej strony… cóż – nieciągłość infrastruktury to jeden z największych problemów infrastruktury pieszej na Fordonie.

Gdzie przeprowadzimy kolejny spacer badawczy? To zależy także od Was – czekamy na Wasze sygnały!